gold, portfolio, złoto

In go(l)d we trust?!

Na rynkach finansowych się dzieje! Coraz więcej pojawia się w internetach filmików lub artykułów o zbliżającym się krachu lub świetnie prosperującej gospodarce amerykańskiej a to zwykle zapowiada, że coś jest na rzeczy.

Ja natomiast śpię spokojnie. Moje portfolio jest proste jak cep. Ponad 75% całości mam ulokowane w złoto fizyczne, które ostatnio przebiło barierę $1300/oz i stawiam na to, że za jakieś 24 miesiące będzie warte przynajmniej 24% więcej. Jak dodamy do tego jeszcze dolara w przedziale od 4 do 5 zł to zrobi się ciekawie…

Oczywiście nie jestem jakimś finansowym purystą i inwestuje nie tylko w metale szlachetne, ale na dzień dzisiejszy ufam w zasadzie tylko złotu.

Ciekawym zjawiskiem które zauważyłem na przestrzeni lat jest to, że inwestorzy w przeważającej większości nie lubią prostoty w inwestowaniu. I to w dużym stopniu redukuje znacznie ich kapitał. Nie mówiąc już o tym, że teraz ma być wszystko szybko. 100% na dzień.

Ale to dobrze bo dzięki temu aktywa, zapomniane i pominięte lub te, które pomalutku pną się ku górze są niewidoczne dla większości. A to szansa dla megaz0rdów na zdobycie władzy nad światem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *